Patrioto! Napisz i opublikuj swój artykuł Dodaj zdjęcia i filmy Zostań Lokalnym Patriotem24 Załóż konto! Publikuj!


Dlaczego pracujący w Niemczech Polak Mirosław Wajda wyłudził od Anny ze Śląska 4 tys. euro? Dlaczego przez 8 lat ją zwodzi i nie oddaje pieniędzy?


Dlaczego pracujący w Niemczech Polak Mirosław Wajda wyłudził od Anny ze Śląska 4 tys. euro? Dlaczego przez 8 lat ją zwodzi i nie oddaje pieniędzy?

Mirosław Wajda wielokrotnie obiecywał na piśmie i podczas bezpośrednich rozmów, że zwróci wyłudzone pieniądze. Wykorzystał uczucia Polki i teraz ukrywa się w Niemczech w miejscowości Bürstadt.


Pani Anna poznała mężczyznę o nazwisku Mirosław Wajda w Polsce na Śląsku. Ponieważ miał kłopoty, poprosił ją o pomoc finansową. Zgodziła się, udzielając mu pożyczek rzekomo na bieżące pokrycie obowiązkowych opłat, jedzenie oraz bieżące funkcjonowanie.

Dlaczego pracujący w Niemczech Polak Mirosław Wajda wyłudził od Anny ze Śląska 4 tys. euro? Dlaczego przez 8 lat ją zwodzi i nie oddaje pieniędzy?

– Sprawiał wrażenie, że jest biedny i pokrzywdzony przez los i bardzo uczciwy. W rzeczywistości cynicznie żerował na moim dobrym sercu i prosił o kolejne pożyczki – opowiada pani Anna.

Kobieta w sumie w okresie od 1 maja 2017 r. do 1 sierpnia 2017 r. przekazała mężczyźnie o personaliach Mirosław Wajda w ramach pożyczek 15 tys. złotych oraz 340 Euro. Kiedy te pieniądze przejął, natychmiast zniknął.

– Wiązałam z nim przyszłość i myślałam, że jest uczciwym człowiekiem. Ale okazał się oszustem matrymonialnym i cynicznym typem, który bez skrupułów wyłudza pieniądze - mówi rozżalona pani Anna.

Dlaczego pracujący w Niemczech Polak Mirosław Wajda wyłudził od Anny ze Śląska 4 tys. euro? Dlaczego przez 8 lat ją zwodzi i nie oddaje pieniędzy?

Mężczyzna ukrył się w Niemczech, licząc na to, że będzie tam bezkarny. Z informacji, do których dotarła Telewizja.Patriot24.net wynika, że Mirosław Wajda mógł w tym czasie wyłudzić od wielu osób różne kwoty pieniędzy.

Razem z panią Anną udaliśmy się do Bürstadt, by porozmawiać z Mirosławem Wajda, dlaczego wykorzystał uczucia Polki i pozbawił ją pieniędzy. Mimo licznych zapewnień przez 8 lat z tych pieniędzy nie oddał ani grosza.

Kiedy dotarliśmy do Bürstadt, Mirosław Wajda nie odbierał telefonów ani od pani Anny, ani od dziennikarzy Telewizja.Patriot24.net. Ale udało się nam go spotkać, kiedy o 6:30 rano wyruszał do pracy. Wyglądał na zadbanego i zadowolonego. Ale przestraszył się, kiedy zobaczył panią Annę w towarzystwie dziennikarzy.

Dlaczego pracujący w Niemczech Polak Mirosław Wajda wyłudził od Anny ze Śląska 4 tys. euro? Dlaczego przez 8 lat ją zwodzi i nie oddaje pieniędzy?

– Mam kłopoty finansowe i nie mogę się teraz rozliczyć. Nie mogę przekazać dziś absolutnie żadnych pieniędzy, ale na pewno je oddam w ratach – zapewniał.

– Postaram się jak najszybciej przekazać całość, by zakończyć tę sprawę i rozliczyć się według ugody, którą kiedyś podpisałem – przyznał w obecności dziennikarzy, widząc podpisany przez niego własnoręcznie kilka lat temu dokument, który przedstawiła mu pani Anna.

Ale po raz kolejny Mirosław Wajda oszukał panią Annę i do tej pory nie oddał ani centa z obiecanych 4 tys. euro. Dziś nie odbiera telefonów, mimo że jego niemiecki numer wciąż jest aktywny.

Dlaczego pracujący w Niemczech Polak Mirosław Wajda wyłudził od Anny ze Śląska 4 tys. euro? Dlaczego przez 8 lat ją zwodzi i nie oddaje pieniędzy?

Dlatego teraz, chcąc pomóc pani Annie, będziemy nawiązywać intensywne kontakty z niemiecką policją oraz ze wszystkimi, których może potencjalnie pokrzywdzić Mirosław Wajda z miejscowości Bürstadt.

- On sprawia bardzo dobre wrażenie, a skutki są opłakane. Przestrzegam wszystkich przed współpracą z tym oszustem bez skrupułów – mówi pani Anna.

Wszelkie nowe informacje na ten temat będziemy przekazywać na bieżąco. A ten artykuł oraz kolejne wysyłamy w języku niemieckim do wszelkich możliwych instytucji, z którymi może mieć kontakt Mirosław Wajda. 

Dlaczego pracujący w Niemczech Polak Mirosław Wajda wyłudził od Anny ze Śląska 4 tys. euro? Dlaczego przez 8 lat ją zwodzi i nie oddaje pieniędzy?

On nie odbiera teraz telefonu od dziennikarzy, dlatego w ramach rzetelności prasowej wysyłamy mu ten artykuł SMSem, by mógł odnieść się do przedstawionych przez nas argumentów.

 

 

 

 

 


Komentarze

Podobne informacje

[VIDEO] Radom. Sprawa dziecka między instytucjami. Działania są — efektu nadal brak

[VIDEO] Radom. Sprawa dziecka między instytucjami. Działania są — efektu nadal brak

2026-04-22 10:34:58

Radom i Warszawa dzieli niewielka odległość, ale w tej sprawie widać przede wszystkim dystans między działaniami instytucji, które formalnie pracują, lecz faktycznie nie spotykają się w jednym punkcie. Z materiałów analizowanych przez redakcję wyłania się obraz czynności prowadzonych równolegle, bez realnej synchronizacji, co w sprawie dotyczącej dziecka ma znaczenie kluczowe — bo tu liczy się nie dokument, tylko czas.

Gdy konflikt przestaje być rozmową - spór wokół Dance Generation Andrespol

Gdy konflikt przestaje być rozmową - spór wokół Dance Generation Andrespol

2026-04-01 14:12:09

Konflikt to zjawisko naturalne — pojawia się wszędzie tam, gdzie ścierają się interesy, emocje i różne interpretacje rzeczywistości. Jednak są sytuacje, w których przestaje być tylko sporem, a zaczyna oddziaływać na znacznie szersze otoczenie.

[VIDEO] Mała dziewczynka między dwoma państwami. Gdzie jest granica?

[VIDEO] Mała dziewczynka między dwoma państwami. Gdzie jest granica?

2026-03-16 07:24:55

Sprawa Kamili oraz jej czteroletniej córki staje się kolejnym przykładem sytuacji, w której pojawia się pytanie o rzeczywistą skuteczność systemu ochrony dzieci w Europie.

[VIDEO] Mała dziewczynka między dwoma państwami. Gdzie jest granica?

[VIDEO] Mała dziewczynka między dwoma państwami. Gdzie jest granica?

2026-03-16 07:24:55

Sprawa Kamili oraz jej czteroletniej córki staje się kolejnym przykładem sytuacji, w której pojawia się pytanie o rzeczywistą skuteczność systemu ochrony dzieci w Europie.

[VIDEO] Duże siły, zerowy efekt. Dlaczego wykonanie postanowień sądów rodzinnych wciąż kończy się fiaskiem?

[VIDEO] Duże siły, zerowy efekt. Dlaczego wykonanie postanowień sądów rodzinnych wciąż kończy się fiaskiem?

2026-03-09 06:02:34

Kolejna próba wykonania postanowienia sądu dotyczącego wydania dziecka zakończyła się niepowodzeniem. Do zdarzenia doszło w Radomiu, gdzie pod nadzorem kuratorów podejmowano czynności związane z realizacją orzeczenia wydanego przez Sąd Rejonowy w Żyrardowie. Na miejscu obecni byli również funkcjonariusze policji. Mimo zaangażowania służb i formalnej podstawy prawnej wynikającej z decyzji sądu, czynność nie doprowadziła do wykonania orzeczenia.

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny.  Dziecko wróciło do mamy!

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny. Dziecko wróciło do mamy!

2025-08-09 12:03:45

Przez wiele miesięcy Biuro Rutkowski, Telewizja Patriot24.net i NaszaWielkopolska.pl śledziły dramatyczną walkę pani Adrianny o odzyskanie córki uprowadzonej przez ojca wbrew sądowym nakazom. W tym czasie dziadkowie dziewczynki podejmowali różne formy protestu – pikiety pod sądem, apele pod Sejmem i kilkukrotne głodówki dziadka, który, choć czasem je przerywał, nigdy nie tracił nadziei na powrót wnuczki do matki. Jednym z najbardziej bolesnych momentów były urodziny, które dziewczynka mogła spędzić z mamą jedynie przez ekran telefonu.

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny.  Dziecko wróciło do mamy!

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny. Dziecko wróciło do mamy!

2025-08-09 12:03:45

Przez wiele miesięcy Biuro Rutkowski, Telewizja Patriot24.net i NaszaWielkopolska.pl śledziły dramatyczną walkę pani Adrianny o odzyskanie córki uprowadzonej przez ojca wbrew sądowym nakazom. W tym czasie dziadkowie dziewczynki podejmowali różne formy protestu – pikiety pod sądem, apele pod Sejmem i kilkukrotne głodówki dziadka, który, choć czasem je przerywał, nigdy nie tracił nadziei na powrót wnuczki do matki. Jednym z najbardziej bolesnych momentów były urodziny, które dziewczynka mogła spędzić z mamą jedynie przez ekran telefonu.

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny.  Dziecko wróciło do mamy!

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny. Dziecko wróciło do mamy!

2025-08-09 12:03:45

Przez wiele miesięcy Biuro Rutkowski, Telewizja Patriot24.net i NaszaWielkopolska.pl śledziły dramatyczną walkę pani Adrianny o odzyskanie córki uprowadzonej przez ojca wbrew sądowym nakazom. W tym czasie dziadkowie dziewczynki podejmowali różne formy protestu – pikiety pod sądem, apele pod Sejmem i kilkukrotne głodówki dziadka, który, choć czasem je przerywał, nigdy nie tracił nadziei na powrót wnuczki do matki. Jednym z najbardziej bolesnych momentów były urodziny, które dziewczynka mogła spędzić z mamą jedynie przez ekran telefonu.

[VIDEO] Patriot24.net ujawnia: Kontrowersyjna interwencja policji w Łęcznej. Obywatel trzeźwy, obrażenia potwierdzone, świadkiem był jego syn

[VIDEO] Patriot24.net ujawnia: Kontrowersyjna interwencja policji w Łęcznej. Obywatel trzeźwy, obrażenia potwierdzone, świadkiem był jego syn

2025-06-02 16:06:17

Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin  , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.


[VIDEO] Patriot24.net ujawnia: Kontrowersyjna interwencja policji w Łęcznej. Obywatel trzeźwy, obrażenia potwierdzone, świadkiem był jego syn

[VIDEO] Patriot24.net ujawnia: Kontrowersyjna interwencja policji w Łęcznej. Obywatel trzeźwy, obrażenia potwierdzone, świadkiem był jego syn

2025-06-02 16:06:17

Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin  , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.





2